Martin Lechowicz

Martin Lechowicz

"Szkoda że ktoś kto ma inteligencję wyższą niż arbuz nie zrobi w tym kraju kariery...." (komentarz z YouTube)

O mnie

Nękałem słownie i szerzyłem nienawiść 4

Na życzliwych w Polsce zawsze można liczyć...

Chciałem więc przeprosić tych wszystkich, których nękałem słownie, nie zdając sobie sprawy z tego, że każdy, kto ma inne zdanie niż ty, słownym nękaczem.

Chciałem się jednocześnie poskarżyć, że Facebook nęka mnie słownie mówiąc, że propagowałem nienawiść. Nie wiem tylko gdzie to zgłosić.

Powinien być gdzieś przycisk: "zgłoś do Facebooka, że Facebook nęka cię słownie, a natychmiast usuniemy Facebook - radakcja Facebooka".

Jak nie znajdę takiego przycisku, to zgłoszę się o pomoc do sądu, bo naprawdę bardzo mi zależy. Chciałbym wiedzieć, którym konkretnie tekstem propagowałem nienawiść, bo bardzo bym nie chciał, jako prowadzący Odwyk (o Bogu po ludzku) szerzyć nienawiść. Już nie mówiąc o tym, że jako człowiek po prostu nie chcę taki być.

A wiem, że bez pomocy sądu się tego od nich nie dowiem. Wiem, bo już próbowałem.

Tak że jutro machnę, bo to chwila. Odkąd istnieje Artykuł 212 KK, nie potrzebuję nawet zaczynać sprawy cywilnej. Nie wiem czy będę pierwszym, który powiadomił o przestępstwie redakcję Facebooka, ale mam nadzieję. Mam jeszcze większą nadzieję, że da im to do myślenia, że oskarżając wszystkich na prawo i lewo o propagowanie nienawiści i nękanie słowne, bez zrozumienia, bez sprawdzenia, na podstawie donosów, sami robią więcej krzywdy i problemów niż ci, których o to oskarżają.

Jeżeli jest na sali prawnik, który chciałby mi w tym pomóc (pewnie to będzie ciekawy precedens, a na pewno nagłośni problem organiczania wolności słowa przez Facebooka), to proszę o kontakt.

Nie zapomnijcie przy okazji, że członkowie społeczności traktują siebie z szacunkiem. Bo można o tym łatwo zapomnieć, czytając komentarze pod moim ostatnim tekstem, z których "powinieneś się zabić" jest jednym z łagodniejszych.

Na szczęście dzięki działaniu Facebooka, ów członek społeczności, który życzy mi śmierci, nie będzie więcej słownie nękany.

Jesteście bezpieczniejsi. Tak twierdzi Facebook.

Ja twierdzę, że nikt nie jest bezpieczny, kiedy faktyczne prawo do ograniczania publicznych wypowiedzi sprawuje niekonktrolowana przez nikogo, nieodpowiadająca przed nikim grupa pracowników prywatnej firmy.

Jak powiedział George Orwell: jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć.

Na Facebooku musi oznaczać coś innego.

comments powered by Disqus
  • maile przychodzą najwyżej 3 razy w tygodniu
  • możesz się wypisać jednym kliknięciem
  • twój mail jest bezpieczny - dbam o to ja i MailChimp

Celibat, Biblia i ja

Królowa wszystkich wymówek 37

Mam czelność nie akceptować depresji.

Bezczelnie nie zgadzam się z przyjętą powszechnie postawą akceptacji tego, że jak jest źle to są powody, a jak są powody, to trzeba się z nimi pogodzić.

Nie, nie trzeba.

Komu grzechy odpuścicie są im odpuszczone

Często cytowany fragment z ewangelii Jana mówi: "którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane". Jak rozumieć ten fragment? Kościół katolicki twierdzi, że to o spowiedzi. Łatwo wykazać w Biblii, że to nie może być o spowiedzi. Ale jeżeli nie o spowiedzi to o czym?

Grube baby w samolocie 38

Przeczytałem dziś artykuł pod tytułem "A letter from the fat person on your flight".

Jest to opis sytuacji, w której nieznajomy grubas zajmuje środkowe miejsce w samolocie, opisanej z perspektywy owego grubasa. Tłuścioch - a raczej tłuściochini - pod zirytowanymi spojrzeniami współpasażerów przeżywa chwile upokorzenia i wstydu. Za pomocą swojego spojrzenia przeprasza wszystkich, że żyje a kiedy już nie może znieść tego braku miłości w samolocie, ucieka do kibla, żeby tam się wypłakać...

Męskość

Męskość w Biblii - to jest temat tego odcinka. Założę się, że tego co mam do powiedzenia nie usłyszycie na chrześcijańskiej konferencji dla mężczyzn.

Czary mary z Matką Boską 24

Za ten wpis na pewno dostałbym kolejnego bana na Facebook'u. Dlatego tam nie piszę.

Bo właśnie usłyszałem w Trójce reklamę akcji różańcowej. O co chodzi?

Chodzi o to, że dzieci oraz ludzie dorośli będą w sobotę stać z koralikami w rękach przy granicach kraju i odprawiać za pomocą tych koralików czary. I to jakie! Harry Potter wysiada...

A żeby ich tak szlag trafił

Co powiniem chrześcijanin życzyć rządzącym, politykom, urzędnikom? Zwłaszcza tym bardziej szkodliwym? Czy modlić się o sukcesy i powodzenie dla nich, czy raczej, żeby poczuli na własnej skórze to, co robią innym? To nie takie proste. Prawo mówi jedno, Jezus drugie, społeczeństwo trzecie a uzasadnienia rozmaite. Opowiem wam co ja o tym wyczytałem i wywnioskowałem.

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.